wtorek, 6 grudnia 2016

Reset (Bartosz Adamiak) - postapokalipsa w rytmie calypso

Dokąd zmierza nasz świat? Odpowiedź na to pytanie nurtuje niejednego. Borykamy się z coraz większymi problemami: agresja Rosji, ekspansja fundamentalizmu religijnego, kryzys Unii Europejskiej i w końcu powrót do nacjonalizmów, który zdaje się być efektem wszystkich wcześniej wymienionych czynników...  Czy świat nieuchronnie zmierza ku zagładzie? Wszystko wskazuje na to, że tak.

Pisarze SF często sięgali po tematykę jaką jest upadek ludzkości. Brało się to przede wszystkim z lęków przed nowoczesnymi technologiami. Przerażenie budził atom. W 1957 roku Nevil Shute opisał zagładę ludzkości w książce "Ostatni brzeg". W czasach zimnej wojny nuklearna zagłada była często przywoływana jako przyczyna potencjalnego końca naszej cywilizacji (końca życia na ziemi - niekoniecznie). Setki książek, dziesiątki filmów i gier komputerowych dotykały już tego tematu, wskazując rozmaite zagrożenia takie jak tajemniczy wirus, zlodowacenie, sztuczna inteligencja czy asteroida (to ostatnie zresztą wydaje się bardzo prawdopodobne zważywszy, w jaki sposób skończyły dinozaury).

W powieści Reset czynnikiem wprowadzającym chaos jest kryzys gospodarczy wywołany tajemniczym incydentem, którego geneza nie zostaje wyjaśniona. Znikają wszystkie wirtualne pieniądze. Rozpoczyna się tzw. "run na banki". W ciągu kilku miesięcy świat pogrąża się w chaosie, a ludzkość pada na kolana i pozostaje w tej pozycji, by przyjmować kolejne ciosy, będące naturalnym następstwem załamania systemu. 

Czy w tej ponurej wizji może znaleźć się miejsce na wino, kobiety i śpiew? Oczywiście nie ma. Ale natura nie znosi próżni. Zaraz znajdzie sobie jakiś czynnik ludzki. W tym przypadku zespół muzyczny Apo-Calypso (grający muzykę calipso), którego członkowie, oprócz balangowania, zmuszeni są walczyć o byt i przetrwanie. 

piątek, 24 czerwca 2016

Mroczne czasy sprzyjają demonom

Mamy dziś szczególny dzień. Wczoraj Brytyjczycy zdecydowali o wyjściu ze struktur Unii Europejskiej. 

Czy Brexit pomoże rozwiązać problemy Wielkiej Brytanii? Trudno jednoznacznie powiedzieć. Wiadomo jednak, że za przykładem wyspiarzy mogą teraz pójść następni, co z kolei doprowadzi do całkowitego rozpadu Unii Europejskiej. Na pewno będzie to bardzo kosztowne przedsięwzięcie, które może pogrążyć Europę w gigantycznej depresji na wiele lat. Cieszy się Putin. Cieszą się Chińczycy i Turcy. I pewnie każdy, kto źle życzy Europie.

Historia pokazuje nam, że ciężkie czasy sprzyjają wszelkim demagogom i radykałom. Dwa największe totalitaryzmy XX wieku zrodziły się właśnie w ciężkich czasach. Gdy otacza nas mrok i pojawia się człowiek, który wprowadza prosty, czarno-biały podział i proponuje łatwe, radykalne rozwiązanie, istnieje pokusa, żeby za nim podążyć. Czasem bez względu na cenę, jaką trzeba będzie zapłacić.

Ciężkie czasy i szemrani liderzy będą także tłem mojej powieści Reset. Sama historia będzie mocno przygodowa i momentami zabawna, ale właśnie za background służyć będzie post-apokaliptyczny, mroczny świat, w którym do głosu dochodzą ekstremiści, szaleńcy i nihiliści. Ci ostatni zresztą nie widząc sensu w dalszej egzystencji świata, będą prowadzili regularną rozwałkę.

Nie wiem dlaczego, ale Brexit bardzo mocno skojarzył mi się ze światem mojej książki.